sobota, 28 maja 2016

Mały throwback, czyli abieska-wariatka-i-msp.blogspot.com na przestrzeni czasu

No tak, stało się.
Fala hejtów poleciała, i nie dało się jej zatrzymać.
Wszyscy są źli, wszyscy nas nienawidzą, wszyscy najchętniej wyrzuciliby nas stąd.
Ale czy ktokolwiek zastanowił się, gdzie leży przyczyna naszego zachowania?
Niewiele osób to zrobiło, a ci, którzy postanowili nie patrzyć na zaistniałą sytuację przez pryzmat naszych 'złych intencji' doszli do wniosku, że nasze działania musi popierać jakiś mocny powód.
Popiera, i to bardzo mocny.

Tutaj Kathey, gdyby ktoś jeszcze się nie domyślił. Razem ze starym składem tego bloga po miesiącu narad i rozmów postanowiłyśmy, że trzeba coś zrobić.
Z różnych stron dobiegały nas skargi - nawet Hanię, która na chwilę tamtejszą nie należała nawet do załogi. Sama witryna straciła zarówno profesjonalizm, jak i statystyki skoczyły w dół. Wyświetleń nagle zrobiło się trzy razy mniej - od momentu, w którym blog Abieski stracił Abieskę, no, może chwilę później.
Wszyscy zgodnie skrytykowali nasze wczorajsze działania, twierdząc, że nagle wchodzimy tu z butami. Każdy z Was pisze, że nie zasługujemy na posady administratorów, w przeciwieństwie do Tori. Być może, ale zapomnieliście najwyraźniej o tym, co było kiedyś, i bez kogo ten blog by nie istniał.

Oczywiście, nie istniałby bez Abieski. Na nią również sypaliście gruz, mimo to, że bez niej witryna o adresie abieska-wariatka-i-msp.blogspot.com nigdy nie byłaby dostępna, bo by jej po prostu nie było.
Nie znoszę przechwalania się, ale ja również przyczyniłam się do tego, że strona nie upadła całkowicie. Kiedy postów zabrakło, nikt nie pisał - ja robiłam to codziennie. Starałam się sama podnieść stronę, do której tak przywykłam. A potem był konkurs na administratora, bardzo dużo osób mnie poparło, doceniło moją pracę. Wygrałam, zostałam administratorem. Chciałam nim być, musiałam przyłożyć się do tego, wtedy też posiadałam już roczny staż na tym blogu.

A teraz? W pewnym momencie administratorek było więcej niż autorek. Ten tytuł przestał cokolwiek znaczyć. Tak po prostu Florka przekazała go Tori, która nie była na tym blogu długo. Kto wie, może postanowiłaby że usunie tą stronę? Nie mówię, że tak musiałoby być, ale mogło.

Często wymienianym elementem, który również wpłynął na naszą decyzję, są statystyki. Ale jakie statystyki, o co chodzi? Otóż w 2015 roku dzienne wyświetlenia wahały się od dziesięciu do dwunastu tysięcy. Teraz jest to po dwa, trzy tysiące. To nadal dużo, ale skoro aż tak spadły - to coś musi oznaczać.


Są to statystyki roczne, więc nie do konńca oddają spadek, ale spadek jest, i to widać. Jeśli patrzy się na miesięczne czy tygodniowe, naprawdę jest duża różnica. Oczywiście, możliwe że MovieStarPlanet traci użytkowników, jest ich coraz mniej - ale możliwe również że ludzie zapominają o tym blogu, bo przestał być wyjątkowy, inny.

Ale dobrze, na pewno większość z Was nie czytała jeszcze tego bloga w poprzednich latach, dlatego też postanowiłam posłużyć się jakże przydatnym narzędziem, czyli Wayback Machine i po prostu cofnąć się z Wami w czasie, pokazać, dlaczego właściwie chciałybyśmy przywrócić dawnego bloga, aby był takim, jak za 'złotych czasów' (nazwa nie nadana przez nas, a przez czytelników). Więc może zacznijmy i cofnijmy się w czasie po raz pierwszy.

_________________________________________________________________________________

MAJ 2013


Maj 2013 roku, czyli niedługo po powstaniu bloga. Pamiętam ten czas, to właśnie wtedy po raz pierwszy tu zawitałam. Postów i wyświetleń nie było dużo, a jedyną autorką postów w tym czasie była sama właścicielka, ale i tak uwielbiałam tu wchodzić i czytać bardzo dobrze napisane posty. Nie były one na aż tak wysokim poziomie, jak później, ale jednak nadal ta strona miała poziom wyższy, niż większość w tamtym czasie. Pamiętam doskonale posta, w którym Abieska opisała chwilę, w której po raz pierwszy jej tata zakupił jej status VIP. Sam wygląd nie był wyjątkowo dopracowany, a jednak coś w nim było i w tym czasie naprawdę mi się spodobał.


Abieska używała sporo minek, a jej styl bardzo różnił się od tego, co widzimy dzisiaj czy co widzieliśmy w zeszłym roku, a jednak nadal nie popełniała błędów i całość bardzo dobrze się czytało.
Niestety, licznik wyświetleń nie jest dostępny, ale pamiętam, że w tym czasie było ich naprawdę niewiele. Do teraz pamiętam różne perypetie z Martynisią, dobre czasy.
Posty oczywiście nadal są dostępne, jeśli ktoś sobie życzy - warto cofnąć się i sprawdzić, co się zmieniło.

_________________________________________________________________________________

CZERWIEC 2014


Dla mnie osobiście, jest to najważniejszy czas. To w 2014 roku dostałam się na tego bloga, i właśnie wtedy najbardziej rozwijałam swoje umiejętności. Sam wygląd na początku nie podobał mi się zupełnie, ale patrząc na niego przez dłuższy czas pomyślałam, że jest on naprawdę ładny. Wakacje dwutysięcznego czternastego kojarzą mi się głównie z tą stroną, i moim niesamowitym zainteresowaniem różową planetą. Mam niesamowicie dobre wspomnienia związane z tym rokiem, w końcu ten czas był również czasem 'mojego pokolenia' - czyli co za tym idzie długich rozmów na xacie, na tinychacie i tak dalej. Chat nie świecił pustkami, zawsze było do kogo napisać.


Akurat ten fragment notki należy do posta Lanyq. Była ona taką dobrą duszą bloga, przy jej postach zawsze można było się uśmiechnąć. Na tą stronę dostałam się w tym samym konkursie, co ona - początkowo miała dostać się tylko jedna osoba, a jednak Abieska zorganizowała dogrywkę. Po trzech próbach i po trzykrotnym przejściu do drugiego etapu, nareszcie czytelnicy zmienili o mnie zdanie i udało mi się - wygrałam. 
W tym czasie posty były na naprawdę dobrym poziomie, powiedziałabym nawet że na świetnym. Nie pojawiały się może codziennie, a co dwa, trzy dni, ale za to każdego wyczekiwałam z niecierpliwością. Samych notek nie było aż za dużo, zawsze wyczerpywały temat i były dobrej 'jakości', jeśli tak mogę to ująć.

_________________________________________________________________________________

GRUDZIEŃ 2014


Ten czas również wspominam naprawdę dobrze. Mam wrażenie że wtedy strona rozwijała się najbardziej i najszybciej. Jest to również czas, w którym pisali (moim zdaniem oczywiście) najlepsi redaktorzy. Oprócz świetnych czasów bloga wtedy byłam również w filmowym TOP przez dość długi czas i w niesamowicie szybkim tempie nabijałam poziomy - czasami nawet i jeden w dwa, trzy dni. Podobał mi się również wygląd - od razu przekonałam się do niego i miło patrzyło mi się na stronę.


Tym razem posłużę się moim postem, a co. Naprawdę prowadziłam 'replikę' półtora roku temu? Nie czuję upływającego czasu, meh.
Posty nie zmieniły swojego poziomu, był utrzymywany, ewentualnie minimalnie większy. Moje umiejętności na pewno się poprawiły, ale z tego co pamiętam pisałam troszeczkę rzadziej (mówię tu o notkach co dwa, trzy dni, więc tak bardzo się nie pogorszyło). Sam opis właściwie nie zmienił się w porównaniu do czerwca tego również roku, ponieważ przez sześć miesięcy zmianie nie uległo wiele.

_________________________________________________________________________________

Niestety, nie zachował się żaden zapis z roku dwutysięcznego piętnastego, a ostatni datuje się na styczeń 2016 - uznałam, że nie ma sensu tego opisywać, bo po prostu większość z Was była tu w tamtym czasie.

Co chciałam przekazać tym postem? To, że ten blog był zawsze nastawiony na mniejszą ilość o lepszej jakości, jak i to, że po prostu przez bardzo długi czas w skład bloga wchodziłyśmy my, mam tu na myśli osoby, które według Was 'przeprowadziły rewolucję'.

Nie jesteśmy złoczyńcami. Chcemy dla tego bloga jak najlepiej. I mam nadzieję, że przynajmniej na chwilę przestaniecie oceniać nas przez pryzmat domniemanych złych intencji.

Do następnego posta.

Autorem loga jest Kamciamomo. Dziękuję za nie, naprawdę mi się podoba!

piątek, 27 maja 2016

NOWOŚCI + ŚWIEŻY KONKURS NA REDAKTORA

Witam ponownie!
Po dokładnym przemyśleniu, usunęłam mój poprzedni post.

Otóż z tej strony jedna z redaktorek "starej kadry bloga". Wraz z resztą, postanowiłyśmy coś zmienić. Wprowadzić nowe zasady, odświeżyć stronę. Niestety, musiałyśmy anulować poprzedni nabór do konkursu na redaktora, gdyż Tori nie pełni już roli administratora. Uznałyśmy, że administratorkami powinny być najbardziej zaufane nam osoby. Doszłyśmy do wniosku, że ostatnimi czasy blog nie prezentuje się najlepiej. Wiedziałyśmy, że musimy zadziałać. Mamy cały zbiór nowych zasad:

REGULAMIN:

REDAKTORZY - piszą posty jedynie dotyczące MSP lub notki powitalne, mają uprawnienia do organizowania konkursów na własną rękę (nie wchodzi w grę konkurs na redaktora). Reklamowanie własnych stron jedynie za zgodą administracji.

CZYTELNICY - komentują posty zgodnie z zasadami "netykiety". Nie przeklinają, nie używają niecenzuralnych słów. Komentarze zawierające reklamy stron, tak jak i wulgarne komentarze będą na bieżąco usuwane.

Zostanie również sporządzony jako taki grafik dodawania postów.
Jeśli redaktor będzie pisał sumiennie i regularnie, być może zostanie awansowany wyższą rangą.
Istnieją również szanse, że będzie wybierany czytelnik miesiąca - kulturalna osoba, często zostawiająca komentarze, umiejąca wyrazić swoją opinię bez wyzwisk i obelg.

Niedługo zostanie dodany nowy szablon.

---

Dalsza część posta dotyczy nowego konkursu na redaktora. Skoro tamten został unieważniony - organizujemy nowy. Poszukujemy około pięciu redaktorek.

ZASADY:

-wymagane jest napisanie typowego posta. Nie chodzi tu o post powitalny. Macie napisać notkę zawierającą np. looka, czy serię.

-w zgłoszeniu musi zostać zawarty Wasz nick na MSP oraz email.

-jeśli ktoś prowadzi bloga, warto zostawić link.

CO BĘDZIE OCENIANE?

  • oryginalność,
  • składnia,
  • ortografia,
  • interpunkcja,
  • styl pisania.'
POD JAKI ADRES I DO KIEDY WYSYŁAĆ NOTKI?

Niestety, macie mało czasu. Otóż koniec wysyłania zgłoszeń kończy się w tę niedzielę o godzinie 18:00. Jedną z redaktorek wybierzemy prestiżowo. Pozostałe 4 wyłonimy poprzez głosowanie czytelników.
Email, pod jaki macie wysyłać posty: koneknaredauabiesi@gmail.com

Wyniki zostaną ogłoszone około godziny 19:00.
W skład komisji wchodzę ja, Kathey i Malinasia.
Życzymy wszystkim powodzenia i przepraszamy za ewentualne nieprzyjemności związane z poprzednim konkursem na redaktora!
Pozdrawiam!


~Kolejna nowa osoba~

                                           Witam wszystkich.

Ktoś nowy? Owszem, dzisiaj wita was osoba na okresie próbnym. Na początku oczywiście chciałabym podziękować Tori za danie mi szansy pisania tutaj.  Gratuluję pozostałym, jak również tym, którzy próbowali się tu dostać i życzę powodzenia.  Nie pozostaje więc nic innego jak się przedstawić.


                                                     O MNIE

Mój tata miał kiedyś kapelę rockową, na jednym z koncertów poznał mamę. Zobaczył ją w tłumie i grał specjalnie dla niej. Ona była jego największą fanką, jakiś czas później zostali parą. Jeździli razem w trasy i na koncerty, Rok później przyszłam na świat ja - Charlie.*Chociaż wydarzyło się naprawdę wygląda jak w jakiejś oddalonej latami świetlnymi baśni.*  Dzisiaj mam trzynaście lat, a urodziny uważam za bardzo osobiste i raczej spędzam je samotnie. Chodzę do szkoły, w której każdego przedmiotu uczy się indywidualnie, a przynajmniej ja. Ogólnie moje życie nie różni się od innych. Jaka jestem? Arogancka, chamska, bezczelna, wredna i zawsze sięgam po swoje. Nie, nie chcę pisać, jaka jestem dobra, chcę być sobą, tak po prostu. Może niektórzy ze mnie kpią, ale to na tym polega wolność słowa. Od pewnego czasu staję się coraz większą samotniczką, a czytanie książek przynosi mi radość. Zaczęłam uchodzić za ekscentryka, nieokrzesaną i wiecznie w złym nastroju nastolatkę. Prawdą jest to - dla świata umarłam większą czerpiąc przyjemność z kontaktami z internetem, niż z ludźmi nie mogąc zaakceptować czasów, w jakich żyć mi przystało, nie mając nikogo zaufanego sądząc, że inni nie widzą, ani nie wiedzą tego, co ja.  Mentalnie? Pesymistka zwykła pesymistka widząca świat w czarnych barwach oraz szklankę pustą do połowy. Moja pasja? Muzyka, przecież wszystko kręci się wokół niej. Jest jedyną pasją i najlepszym środkiem uzależniającym. Kocham również pisać oraz czytać. Wtedy można zapomnieć o tym świecie, a wykreować swój własny, w którym chciałoby się żyć, bądź opisać swoje własne uczucia. Kocham tworzyć opowiadania, a niektóre być może kiedyś poznacie. Od pewnego czasu interesuję się również kryptografią oraz medycyną - nie dlatego, że lubię, lecz patrząc na własną przyszłość.


                                             DOŚWIADCZENIE

Bloguję od początku 2015-tego roku. Zaczęłam na anglojęzycznym blog'u Roberta Grove'a, rok później wstąpiłam do załogi świata pisarzy i kończę właśnie tutaj - na Abiescę u Tori. Szczerze? Mój styl pisania niewiele się zmienił, nigdy nie miałam z tym problemu i śmiem twierdzić, iż wychodziło mi to o wiele lepiej niż pozostałym początkującym. W międzyczasie miałam pisać na Żelkowym MSP, ale niestety nie mogłam. Najważniejsza sprawa - posty. Ile ich będzie? Dwa bądź trzy w tygodniu. Mam kilka pomysłów, lecz - niestety - nie podzielę się z nimi teraz.

                                 MOVIESTARPLANET

Grę zaczęła trzy lata temu dowiadując się o niej z reklamy. Nie wiem, lecz uważam, iż należę do tej (chyba) niewielkiej grupki osób, które przeczytały cały regulamin i nie był im on obojętny.  Przez ten cały czas starałam się go przestrzegać i dzięki temu nie miałam upomnień, a "złe" zachowanie zgłaszałam. Czy poznałam jakieś wyjątkowe osoby? Tak, ale większość już nie gra, a inni zmienili się w dziwaków.  Konto z "Ala milka" zmieniłam na "marika 666666",  na którym mam teraz VIP i jedenasty poziom.  W zgłoszeniu odpowiedziałam na pytanie "za co lubisz i nie lubisz gry?", więc i teraz postanowiłam je omówić.
Na pewno lubię ją  przez forum, czyli teraz tak zwane "rakowisko". Większość to albo dziwne osoby określane amebami umysłowymi, albo dziewięciolatki podające się za 15-latki próbujące zrobić sobie fejma głupimi tematami i niegramatycznymi wyrazami. Oczywiście są jeszcze normalne osoby, ale sądzę, iż jest to rzadkość.  Nie lubię jej przede wszystkim za kratkowanie słów, z którym chyba sama Holly Nova sobie nie radzi oraz cenzura zawsze, na wszystkim oraz wszędzie. Każdy, dosłownie każdy doświadczy gorszych rzecz, chyba że umrze przedwcześnie. Pomijając, że zrodzono nas, a nie stworzono i "wszystko, co ludzkie nie jest nam obce".
~~
Taka jestem ja, taki jest mój styl pisania. Nie wiem, czy Wam się to podoba, ale nie chcę tworzyć jakiejś drugiej, lepszej wersji siebie. Postarałam się, a w skrócie napisałam to, co myślałam, bo tak szczerze na tym polega blogerstwo.












Tajemnice MSP

Z tej strony Sharlyn. Znacie może to przywitanie? Nie, raczej nie. W każdym bądź razie będę się nim witać ^^. Dziś przychodzę do Was z notką, dotyczącą jednego z moich pomysłów. Pierwszym z nich będzie... Tajemnice MSP! Czytając moją notkę powitalną, powinniście wiedzieć o co chodzi. Jeśli nie to zaraz objaśnię. Pokazuję jak wyglądało stare MSP, pokazuję co się zmieniło, doszło, lub znikło. Na rozpoczęcie serii wybiorę stronę startową ^^ Zaczynajmy! ☼ 


☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ 

Strona startowa współcześnie                      
                                                                                
◄ Tak strona startowa wygląda  współcześnie. Jest ona bardziej kolorowa,  niż ta stara wersja. Przeważa to głównie  fiolet, wraz z dużą ilością niebieskiego.  Elementy są dobrze dopracowane, głównie  drugoplanowe miasto. Hollywood? Las    Vegas? Nie, MovieStarPlanet! Biorąc pod  uwagę bardziej dopracowane animacje, niż  to było wtedy.                                                                           

                                      Strona startowa kiedyś

Tak strona startowa wyglądała kiedyś. ►       Jest ona bardziej różowa (?) Patrząc już na oba zdjęcia widzę bardziej dopracowaną planetę MovieStarPlanet. Na samym dole nie było tzw. karty podarunkowej. Drugoplanowe miasto gorzej wyglądało, moim zdaniem był to tylko cień. W nowej wersji nie ma tego dymka, gdzie pisało, że możesz zarejestrować się teraz za darmo!
Oczywiście nadal jest to za darmo :D 



Przypatrzmy się z bliska okienku logowania.

    
Okienko logowania na współczesnym MSP. Jest tu dużo niebieskiego, lecz nie zmienia to faktu, że nasi kochani moderatorzy lubią poszaleć z różowym, i jego odcieniami. Na jaśniejszym niebieskim polu, widnieje okienko z hasłem "Graj Teraz". Te przezroczyste "cosie", miały symulować połysk, światło (?).  Reakcja przeciętnego ośmiolatka zakładającego konto na MSP, według moderatorów "WoW! To jest takie super! Od razu się zarejestruję i zacznę grać!" Światełka to pewna odsłona radości. Często je widuję, gdy ktoś np. kupuje VIP-a. Na ciemniejszym polu, już możemy logować się na swoje konto. Tutaj nie widnieją światełka, a gwiazdki. To już jest taki fejm "Ale ja jestem super, założyłem/am konto" xD 
                                 






  Okienko logowania starego MSP, prezentuje się tak. 
Jest ono o wiele mniej urozmaicone. Wokół okna jest
     ciemno fioletowa ramka, z żółtymi połyskującymi
     światełkami (?) Nie ma ono jakiś super dodatków, typu
     gwiazdki. Czcionki są koloru żółtego, zaś na tych 
     prawie przezroczystych paskach fioletowe. Pomiędzy          ramkami "New User?", a "Username" jest pusta                    przestrzeń. Możliwe, że było to zamierzone, lub błąd w        zdjęciu.
                                                                                                  
   Czego nie ma?

  Brakuje wcześniej wspomnianej karty podarunkowej.   Nie wiem co ile zmieniają tego zwierzaka, zaś od czasu   go zmieniają. Nie było tego na starym MSP, wydaję mi     się, że dlatego, iż doszedł VIP Star. 
                                                                      Zmiany. 

Zmian nie zaszło dużo. Z tego co widać na zdjęciach to to, że planeta MovieStarPlanet jest staranniej wykonana na nowszym. Zmniejszono tez ilość gwiazdek na tle.

☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼

Drugą częścią posta *nieplanowaną*, są zgłoszenia do posta z mojej innej serii. Chodzi tu o "Nagrodomanię". Mogę wybrać dwie pierwsze osoby zgłaszające się w komentarzu :)

ZASADY:

• Pod tą notką zgłoś się w komentarzu.
• W zgłoszeniu podaj swój nick na MSP.
• Czekaj na posta!

OCENIANY BĘDZIE:

~ Artbook *Napisz w zgłodzeniu jaki*
~ Look *Napisz w zgłoszeniu jaki*
~ Pokój 
~ Animacja
~ Biografia

NAGRODY:

1 Miejsce - Lista życzeń do 1000 StarCoins/ 2 grafy/ Oglądnięcie 5 filmów, i artbook'ów/ wywiad.

2 Miejsce - Lista życzeń do 500 StarCoins/ Graf/ Oglądnięcie 3 filmów, i artbook'ów.

Nagrody trochę skromne, lecz wydają mi się ciekawe :)

☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼

To wszystko :) Dziękuję za przeczytanie, do zobaczenia♥


~ Sharlyn

Witam!

Witajcie! Z tej strony Sandra 9879. Na wstępie pragnę podziękować za możliwość pisania na moim ulubionym blogu o MSP. Szansa bycia jego częścią wiele dla mnie znaczy. Mam nadzieję, że uda mi się podołać tak wielkiemu wyzwaniu, jakim jest bycie tutaj. Teraz czas na głębsze zapoznanie się.

Pewnego kwietniowego dnia czternaście lat temu na świat przyszła mała brązowowłosa dziewczynka. Tak, to byłam ja. Nadano mi na imię Julita. Podczas mojego wczesnego dzieciństwa nie lubiłam go, ale teraz je wprost kocham. Wydaje mi się wyjątkowe, ale teraz wyjdę pewnie na egoistkę, więc nie będę o nim mówić.

Moją wielką pasją jest rysowanie, choć robię to od naprawdę niedawna. Codziennie ćwiczę moją rękę, aby dojść do perfekcji. Chociaż nie napisałam o tym w zgłoszeniu, to lubię śpiewać. Może i nie jest to piękne i pojawiają się liczne fałsze, lecz mimo wszystko lubię to robić.

Było przedstawienie, było zainteresowanie, więc czas opowiedzieć o tym jak to dostałam się do MSP.
Trzy lata temu w słoneczny lipcowy dzień mała Julitka błądziła w internecie. Trwałoby to długo, lecz natknęła się na coś niezwykłego. Okazało się, że jej znaleziskiem była gra. Nie czekała zbyt długo, żeby się zarejestrować. Jej podniecenie sięgało zenitu. Serce biło jej jak oszalałe. Nie wiedziała jeszcze co ją czeka. Po pomyślnej rejestracji wreszcie zobaczyła co kryje się w środku MSP. Szybko zaczęła rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Przystąpiła do robienia look'ów, filmów, artbook'ów i wielu innych rzeczy. Powoli zdobywała kolejne poziomy, aż w końcu poznała ten blog. Gdy zobaczyła, że ogłoszono konkurs na redaktora, przystąpiła do pisania zgłoszenia. I właśnie tak się tu znalazła.



Teraz pora na posty. Myślę, że będę mogła je pisać dość często, ale niecodziennie ze względu na naukę i obowiązki. Mimo to będę starać się jak mogę, żeby posty ode mnie były dodawane regularnie. Mam pomysł na moje notki, choć nie wiem czy spodoba wam się. Wytłumaczę wam dokładnie. Seria będzie się nazywała "Kolory tęczy". Moim zadaniem byłoby robienie artbook'ów na wybrany temat. Myślę, że spodoba wam się taka seria, ponieważ to wy będziecie mogli  wybierać temat artbook'a! W związku z tym proszę was, żebyście oprócz opinii tego posta, napisali też temat na jaki mam utworzyć artbook'a. 

Dziękuję za przeczytanie. 

Do następnego razu!


PS: To logo jest tylko tymczasowe, więc nie zwracajcie na nie uwagi.

P O S T P O W I T A L N Y


H  E  J

Jestem naprawdę miło zaskoczona. Wiedziałam, że mam jakieś szanse, jednak nie sądziłam, że rzeczywiście uda mi się tu dostać. Było naprawdę mnóstwo wspaniałych zgłoszeń, w których można było przebierać. Moje nie należało do tych bardzo rozbudowanych. Napisałam o sobie dość krótko i treściwie, ale o dziwo jestem tu z Wami. Co prawda jest to okres próbny, jednak mam nadzieję, że zostanę tu na dłużej. Od razu napiszę - część notki będzie kopią mojego zgłoszenia. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi tego za złe. Po prostu nie widzę sensu pisania czegoś po raz drugi. Ewentualnie będą różnego typu dopiski, aby było ciekawiej. 



 O  M N I E  



Mam na imię Iwona. Wiem, dość oryginalnie. Szczerze powiedziawszy kiedyś nie byłam z tego powodu zadowolona, jednak z czasem zrozumiałam, że to tylko litery, które nic nie świadczą o człowieku. Ile mam lat? Część osób kojarzących mnie z różnych blogów z pewnością mają pojęcie ile wiosen do tej pory przeżyłam i może na tym przystanę. Wiek nie jest ważny. W przypadku blogowania ważne są umiejętności, zaufanie oraz doświadczenie.




M O J E   Z A I N T E R E S O W A N I A



Lubię czasami coś naszkicować (nie przepadam za kolorowaniem), bawić się różnymi programami do obróbki zdjęć, śpiewać pod prysznicem (kto nie lubi?) oraz pisać na blogach. Aktualnie można mnie spotkać tylko na tym i chyba zostanie tak już do końca. Dużo osób pewnie wciąż zadaje sobie pytanie czemu zrezygnowałam z TZM i się tu zgłosiłam. Spora część zapewne twierdzi też, że przywlokły mnie tu statystyki, co nie jest prawdą. Jeśli ktoś ma jakieś pytania do całej sytuacji, to proszę pisać na MSP, a ja rozwieję Wasze wątpliwości. Nie lubię kiedy ktoś bierze mnie za osobę, którą nie jestem i ma do mnie negatywne podejście. 



D O Ś W I A D C Z E N I E



Pisałam już na kilku blogach.  Jednym z nich było właśnie TZM, na którym spędziłam około 9 miesięcy. Hm, całkiem sporo. 



M O V I E S T A R P L A N E T



Swoją przygodę z MovieStarPlanet rozpoczęłam już w 2011 roku. Można powiedzieć, że o grze dowiedziałam się z reklamy, jednak największy wpływ na założenie mojego pierwszego konta miała moja koleżanka. Na początku miałam wiele użytkowników. Po pewnym czasie stwierdziłam, że zmieniając ciągle postacie nie znajdę daleko. Wtedy utworzyłam konto, które obecnie posiada 22 level, jednak w 2015 postanowiła przenieść się na Laarie. Najbardziej lubię tworzyć look'i. 



 P O M Y S Ł Y



• TAG'i dotyczące MSP

•  Różnego typu stylizacje 

• Konkursy 

• Przeróbki związane z grą

• I wiele, wiele więcej...




Z A K O Ń C Z E N I E



To już wszystko z mojej strony. Do zobaczenia! :)






/ L A A R I E


czwartek, 26 maja 2016

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Na dobry początek..

Hej! Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Na początku bardzo, z całego serduszka, chciałabym podziękować Tori za dokonanie decyzji aby wybrać mnie na osobę kwalifikującą się do kolejnego etapu. Gratuluje również pozostałym dziewczynom eliminowanym, za większość z was od początku trzymałam kciuki. Innych natomiast zgłoszenia przeczytałam dopiero teraz. Wszystkie były świetne! Chciałabym również podziękować osobom, które jak na razie we mnie wierzą. :D Mam nadzieję, że nikt za daną mi szansę się nie zawiedzie.. Pomimo, że w zgłoszeniu już pisałam trochę o sobie mogę napisać jeszcze coś świeższego. Może dowiecie się też czegoś, czego nie pisałam w swoim zgłoszeniu.

11 lipca, parenaście lat temu, w gorące lato około godziny 23 na świat przyszła mała słodka dziewczynka. Nadano jej na imię Malina, związek z tym był taki, że jej starsza siostra nosiła również owocowe imię - Jagoda. Miała ona od początku mądre spojrzenie, od początku również miała długie jak na niemowlęcie włosy. Rozglądała się po szpitalu, aż potem pojechała z rodzicami do domu. Ulubioną porą roku dziewczynki było lato, no cóż, nie trzeba się jej dziwić, skoro najwięcej razy ze wszystkich pór roku je przeżyła oraz w nim się wychowywała. Malinka od zawsze uwielbiała czytać książki, w najmłodszych latach czytała je z babcią i z rodzicami. Miała ona pamięć wzrokową, dzięki czemu od początku szkoły była prymusem z ortografii. Wygrywała również dużo ortograficznych konkursów. Wyrosła ona na dość kreatywne dziecko, gdyż jej wyobraźnia rozwijała się coraz bardziej, po kolejnej opowiedzianej dla niej przez jej babcię bajce. Ma ona najlepszą przyjaciółkę Paulinę, która towarzyszy jej już od 1 klasy podstawówki. Posiada ona również przyjaciółki, które są jej rówieśniczkami. Mieszkają w jej bloku, dlatego często się z nimi spotyka.. Ma mnóstwo hobby, lubi malować co pozwala jej się wyrażać artystycznie, z mamą w wieku 5 lat chodziła na zajęcia malarskie. Od przedszkola również tańczy (z małymi przerwami). Jej rodzajem tańca którego od podstawówki się uczy jest hip-hop. Zawsze z turnieji przywozi mnóstwo medali. Osobę tę do dziś można określić filozofem, bo uwielbia dyskutować na różne tematy i rozmawiać o tym "dlaczego to jest tak, a nie tak".

Dowiedzieliście się też troszeczkę o mnie. Może chcielibyście też ciutkę o mojej movie star? 

W maju, roku 2013 postanowiłam wreszcie zarejestrować się w grze, o której koleżanki na podwórku trąbiły mi dniami i nocami. Gra ta zwała się ,,MovieStarPlanet". Ponieważ wśród dzieci w tamtych czasach nie było szału na komputer, zupełnie nie rozumiałam instrukcji założenia konta na MovieStarPlanet. Zawołałam więc tatę. Na początku musiałam wybrać ubiór i wygląd mojej movie star. Gdy odtwarzam to teraz w pamięci, pamiętam, że zmieniłam wtedy kolor najczęściej wybieranych w tamtych czasach włosów z żółtego przybliżonego do pomarańczowego na wściekle różowy. Zmieniłam również białą tunikę która posiadała tylko jedno ramiączko na fioletowy przybliżony do różowego. Wybrałam również błyszczące różowe spodnie które również kiedyś były modne. Buty na sznurowadłach które mi zaproponowano zostawiłam w kolorze jakim były czyli fioletowym. Potem przyszedł czas na nick. To było jasne, że dla dziecka było to nielada wyzwanie. Na dodatek, że na ekranie parę razy pojawiał mi się napis ,,Zajęte". W końcu spojrzałam pytająco na tatę, który wykombinował mi nick ,,Malinozja" Wiązał się on z tym, że przez tatę często nazywana byłam ,,Polinozja". Odmienił on to ,,Poli" na ,,Mali" bo to skrót od mojego imienia Malina i wyszedł właśnie taki oto nick. Potem gdy grałam miałam mnóstwo przygód, pierwsi napotkani "hackerzy", dobijanie poziomów, znajdywanie znajomych.. Na koniec tej historii mówię, że osoba obok mojej historii movie star to ja, po dostaniu swojej pierwszej listy życzeń. Tak się najczęściej po dostaniu jej ubierałam.

Mam nadzieję, że choć trochę zainteresował was przebieg zakładania mojego konta na MSP. Chciałabym również wspomnieć, że oprócz konta Malinozja mam też inne, zapasowe, noszące nazwę Polinozja. To by było dziś, w tym skromnym powitaniu na tyle. Przez te 2 tygodnie trzymajcie za mnie kciuki. Pozdrawiam i do zobaczenia!







Jak bardzo zmieniła się społeczność?

Heii!
Zacznę może od tego, że w pewnym sensie przepraszam. Nie piszę długo, nie wiem czy wrócę do regularnego pisania - to trudne. Mam bardzo dużo obowiązków, w tym treningi, dużo prac domowych, nauka i tak dalej. Myślę jednak, że w wakacje moje posty będą pojawiać się znacznie częściej.
A jednak dzisiaj weszłam na MovieStarPlanet. Zachciało mi się grać, po dwóch miesiącach nie zaglądania tam pomyślałam że może się zaloguję i popatrzę co się zmieniło, może zrobię film.
Zaaktualizowałam więc status - brzmiał on dokładnie "Jakoś zachciało mi się grać." - w końcu nie zmieniałam go od ośmiu tygodni. Jakieś pięć minut później przyszła do mnie bardzo ciekawa wiadomość.


Uwielbiam, gdy ktoś zaczyna wypowiedź w stylu "przepraszam, że będę chamska". Idąc tym tokiem rozumowania, można napisać "przepraszam, że będę nieuprzejma, ale śmierdzisz, a najchętniej to zabiłabym cię bo masz krzywy ryj". Później takie osoby są zdziwione, no bo przecież z góry przeprosiły, prawda?
Bardzo podoba mi się też to "hę" na końcu. Tak, bo pisanie na Abiesce daje mi kolejne minuty życia, a jeśli przestanę, to umrę.
Oczywiście - piszę dla Was, i sprawia mi to przyjemność, nie zrozumcie mnie źle - ale tak naprawdę gdybym chciała to mogłabym albo odejść i już w ogóle nie pisać, albo zostać ale również nie dodawać postów na przykład przez rok. Może znajdzie się ktoś, kto powie że i tak nie piszę - w takim razie co robię teraz, albo co zrobiłam te dwa miesiące temu, kiedy dodawałam notki codziennie?


Zamazałam część dymka, która mogłaby nakierować Was na kilka osób, a tego nie chcę. Nie mam zamiaru się mścić, chcę tylko, żeby w szczególności ta osoba, która jest autorką tych wiadomości, zastanowiła się nad swoimi słowami.
Zgłosiłam się, nie wiadomo po co, przecież nie piszę.
Co z tego, że zgłosiłam się ponad dwa lata temu, ale nie, przecież zgłosiłam się niedawno i nie napisałam nic! Pomińmy fakt, że w zeszłym roku moje notki wychodziły co dzień, dwa, w pewnym momencie pisałam najczęściej, ba - nawet pół roku temu pisałam regularnie. Ale dobrze, trwajmy w przekonaniu, że dopiero jakiś czas temu się tu dostałam, i nigdy nie wykorzystałam mojej szansy.


Uwaga, zwrot akcji. Mimo, że autorka już w pierwszej wiadomości była świadoma tego, że to może brzmieć chamsko, tutaj już twierdzi, że "to tak wyszło". No ale przecież przeprosiłaś, wszystko zrobiłaś dobrze... Prawda? Nie. Powtórzę to drugi raz, pisanie tutaj lub gdziekolwiek indziej to moja wola, i mimo że sprawia mi to przyjemność i satysfakcję, to nie muszę tego robić. Robię to dla Was, żebyście mieli co czytać. Chciałam też zwrócić Waszą uwagę na to, że owa osoba mówi, iż jest czytelniczką bloga.


No tak, więc podawaj się za czytelniczkę bloga i myl załogę. Nie uznaję siebie za kogoś, kogo trzeba rozpoznawać - szczególnie w ostatnim czasie, kiedy nie piszę - ale skoro jesteś taką czytelniczką i doskonale wiesz, co jest dobre dla bloga, to w takim razie dlaczego mylisz osoby tu piszące? Dochodzi tu argument, że był taki czas, gdy nieregularnie tu wchodziłaś. Powtórzę to jeszcze raz, nie chcę się wywyższać, ale jestem tu od dwóch lat, a skoro kiedykolwiek zaglądałaś regularnie, to powinnaś widzieć moje posty i raczej ciężko byłoby ci pomylić mnie z kimś, kto dostał się niedawno, ale mniejsza.


Wcześniej napisałam, że mogłabym i podać jej nick w poście, ale tego nie zrobię, bo nie mam zamiaru w jakikolwiek sposób się odgrywać. W tym momencie są tylko dwie osoby, które znają nick autorki tych wiadomości - jestem to ja, i właśnie ta dziewczyna.
Ale dlaczego właściwie wkleiłam tu te fragmenty rozmowy (celowo nie wkleiłam żadnego z moich dymków, ponieważ w każdym z nich było coś, co bardzo zawężało grono osób, które mogłyby zostać w tym momencie wzięte pod uwagę)? Odpowiedź jest prosta, i bezpośrednio związana z tym, dlaczego właściwie przestałam grać, a jest nią społeczność. Kiedyś może i nie była ona bardzo pomocna, ale przynajmniej nie pluła jadem i nie miała pretensji o coś, czego właściwie nie mam obowiązku robić i jest to mój wybór. Nie jest to pierwsza osoba, która ma mi za złe to, że "nic nie robię".
Więc cóż, może lepiej po prostu zwolnić miejsce i odejść? Nie zrobię tego, lubię robić ludziom na złość - oczywiście nie w sposób jakkolwiek zły bądź uciążliwy, ale na pewno są tu osoby, które za mną i moimi postami nie przepadają, i najlepiej byłoby, gdybym odeszła - i to im chcę zrobić żart, nie odejdę, a i na jakiś czas (dopóki obowiązki szkolne nie wezmą góry nad przyjemnościami) będę starała się pisać regularnie.
Do następnego posta!


(Jeśli komuś chciałoby się zrobić mi jakieś ładne, nowe logo, niech wyśle je na maila katheylovemsp@gmail.com - z góry dziękuję!)